O WŁOS OD SENSACJI. WICELIDER LEPSZY O JEDNĄ BRAMKĘ

W minioną sobotę przy Jagiellońskiej 20 gościliśmy Błękitnych Orneta. Choć szybko prowadziliśmy 2:0, niestety ostatecznie przegraliśmy 2:3.
Atmosfera na półtorej godziny przed meczem wskazywała, że będzie to łatwy mecz dla przyjezdnych. Błękitni wychodzili na murawę na pełnym luzie, nienajlepszym składem i przekonani swojej wielkości. Zmiana nastrojów pojawiła się jednak tuż po pierwszym gwizdku. Nasza skuteczna gra w obronie i efektywne kontrataki pozwoliły już w 13 minucie prowadzić 2:0. Najpierw z rzutu karnego pewnie trafił Radek Wolski, a chwilę później kolejny rajd między obrońcami urządził sobie Szymon Świniarski. Napastnik mijankę zwieńczył technicznym strzałem po długim słupku.
Radość z dwubramkowego prowadzenia nie trwała zbyt długo. W 17’ to goście lewą flanką rozklepali obrońców. Piłka wpadła pod nogi Jakuba Osowskiego, który futsalowym strzałem dał Ornecie kontakt. Do przerwy więcej bramek nie padło.
Trener Błękitnych zauważył, że przeprawa przez Drwęce wcale nie będzie taka łatwa i w przerwie wyciągnął wnioski. Na murawie pojawiło się 4 zmienników. Już od 46 minuty goście naciskali aż wreszcie dopięli swego. Niespełna 10 minut po wznowieniu gry wyrównali stan rywalizacji, a nieco ponad kwadrans później objęli prowadzenie.
Wynik, z resztą już w pierwszej połowie, mógł wyglądać inaczej. Przed utratą bramek ratowały nas interwencje golkipera, Piotra Wiśniewskiego, który – mimo wpuszczenia 3 goli - rozegrał najlepszy mecz w sezonie.
Warto sobie zadać pytanie – dlaczego prowadząc 2:0 przegraliśmy? Odpowiedzi jest kilka:
- po prostu nie strzeliliśmy trzeciej bramki, a jak mawia trener Czesław Michniewicz - „2:0 to niebezpieczny wynik”.
A tak całkiem poważnie, mecz wygrał zespół mający więcej doświadczenia na murawie, a przede wszystkim mający więcej sił, wynikających z bogatej ławki rezerwowych. Kiedy my wprowadziliśmy 3 zawodników, tak Błękitni wykorzystali aż 9 zmian. I takim trafem obyło się bez sensacji. Dobre zespoły cechuje to, że nawet jak nie idzie, to potrafią przepchnąć mecz na swoją stronę.
Drwęca Nowe Miasto Lubawskie - Błękitni Orneta, 2:3.
*W 85 minucie czerwoną kartką został ukarany Kacper Skonieczka. Po analizie wideo i obecności obserwatora na meczu, kara została anulowana. Zawodnik jest do dyspozycji na kolejne spotkania.
Runda jesienna zbliża się ku końcowi. Przed nami 3 mecze. Ten najbliższy zagramy w Tyrowie. Będzie to mecz o przysłowiowe 6 punktów. Pierwszy gwizdek w sobotę o 13:00.
Klasa B, gr. 4:
Weekend ponownie jest podwójnie nieudany. Oprócz porażki Drwęcy I swój mecz przegrały rezerwy. W meczu z liderem, Unią Susz, plany pokrzyżowała czerwona kartka na początku meczu. Takim trafem gospodarze kontrolowali pojedynek i wygrali 3:1.
W niedzielę 25 października o 13:00 Drwęca II podejmie Wicher Gwiździny.
Poniżej załączamy galerię zdjęć oraz bramki z meczu.
Skład Drwęcy na mecz z Błękitnymi Orneta:
1 - (BR) Piotr Wiśniewski
3 – Maciej Różański (73’ Jakub Rochewicz)
4 – Mateusz Musiakowski
7 – Krystian Nawasielski (46’ Jakub Zatyka)
8 – (K) Radosław Wolski
9 – Szymon Świniarski
10 – Adrian Gorzka (78’ Hubert Karczewski)
11 – Kacper Skonieczka
15 – Adam Machujski
16 – Jakub Gula
17 – Kamil Urbański
Ławka rezerwowych:
5 – Jakub Rochewicz
13 – Hubert Karczewski
19 – Jakub Zatyka
Autor: Maksymilian Rogalski
KS Drwęca TV
Komentarze (0)
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.
